Antykoncepcja czy naturalne metody?

 

Podjęcie niniejszej tematyki było podyktowane potrzebą czasów, w jakich żyje współczesne społeczeństwo, gdy dostęp, zarówno do środków antykoncepcyjnych jest powszechny. Wokół tego zagadnienia krąży wiele mitów, a mało rzetelnych informacji. Dlatego będziemy starali się, w oparciu o najnowsze publikacje przynajmniej po części rozwiać fałszywe poglądy i wskazać właściwą drogą zgodną nie tylko z nauczeniem Kościoła, ale także z godnością człowieka i jego biologicznymi uwarunkowaniami.

Do metod ściśle antykoncepcyjnych należą przede wszystkim:

Prezerwatywa ─ wynaleziona w XVI w., a udoskonalona w XX w. Obecnie jest ona produkowana z lateksu, cienkiego i bardzo wytrzymałego materiału. Prezerwatywa uniemożliwia przedostanie się ejakulatu do pochwy kobiety.

Stosunek przerywany (coitus interruptus) ─ jest to najstarsza z metod antykoncepcyjnych, polegająca na wycofaniu się na chwilę przed ejakulacją, by plemniki nie zdołały wniknąć do dróg rodnych kobiety.

Hipertermia mosznowa ─ polega na ogrzaniu jąder do 41-42 st. C przez około godzinę dziennie w celu zatrzymania produkcji plemników.

Środki hormonalne ─ pigułki steroidowe, estrogeny i progesteron. Ich działanie polega na zapobieganiu owulacji oraz zmianie konsystencji śluzu szyjki macicy (śluz niepłodny), co utrudnia wniknięcie plemników. Trwają także badania nad męską odmianą środków hormonalnych (testosteron), blokującą wytwarzanie plemników, który jest podawany poprzez iniekcje, bądź w formie implantów podskórnych lub plastrów.

Wkładki domaciczne ─ IUD (Intra Uterine Devise) środki uniemożliwiające wniknięcie plemników do macicy, obejmujące środki mechaniczne takie jak: przeszkody zamykające ujście zewnętrzne szyjki macicy, kobiece prezerwatywy, wyścielające całą pochwę i zatrzymujące ejakulat oraz środki plemnikobójcze w postaci żelu, kremów lub czopków.

Sterylizacja ─ polega na przecięciu i podwiązaniu lub zaślepieniu silikonem jajowodu, by jajeczko nie spotkało się z plemnikiem i nie dotarło do macicy. U mężczyzn tę samą operację przeprowadza się na nasieniowodach.

Metody wczesnoporonne można podzielić ze względu na użyte środki, jako mechaniczne i hormonalne.

Pigułki „after day” (post coitum) ─ tą nazwą określa się całą serię preparatów (RU 486) sporządzonych na bazie estrogenów, estroprogesteronidów i progesteronidów, zażywanych przez kobietę do 72 h po stosunku płciowym (w praktyce owe pigułki zażywa się rano). Środek ten działa antyowulacyjne, ale także uniemożliwia zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej.

Wkładki domaciczne ─ są to różnego rodzaju cienkie, giętkie metalowe urządzenia (spirale), przypominające swoim kształtem pętle lub nieregularne krążki. Zawierają miedź i często progesteron. Wytwarzają one wrogie środowisko w macicy, uniemożliwiając w ten sposób zagnieżdżenie zygoty.

Analiza antykoncepcji wymaga oparcia się o konkretną argumentację. Współczesny człowiek już nie zadawala się tylko racjami płynącymi z nauczania Kościoła, a sankcja grzechu mało przemawia do stechnicyzowanej mentalności.

Generalnie skutki uboczne stosowania poszczególnych środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych można wymienić jednych tchem: zmniejszenie popędu płciowego, stany depresyjne, nadciśnienie, nudności i wymioty, zwiększenie masy ciała, nadmierne owłosienie, krwawienie międzymiesiączkowe, przewlekłe stany zapalne lub zmiany rozrostów z powodu zachwiania równowagi hormonalnej zaliczane do stanów przedrakowych, nowotwory złośliwe, wylewy krwi w centralnym układzie nerwowym, zakrzepy i zatory żylne, choroba wieńcowa, zawał serca, uszkodzenie wątroby niekiedy powiązane z oszpecającymi zmianami skórnymi, rak piersi i szyjki macicy.

Podchodząc jednak do zagadnienia szczegółowo trzeba wskazać na uboczne działanie niektórych powszechnie stosowanych środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych. Środki antyowulacyjne, oprócz wspomnianych już skutków ubocznych, powodują, jak wynika z ostatnich badań, niepłodność następnych pokoleń w linii żeńskiej, tak więc te środki hormonalne stanowią swoistą „bombę z opóźnionym zapłonem” W ostatnich latach naukowcy polscy i kanadyjscy odkryli zmutowany gen o nazwie BRCA1, który przy przyjmowaniu hormonalnych środków antykoncepcyjnych, staje się przyczyną nowotworu. Szacuje się, że w Polsce ok. 100 tys. kobiet jest nosicielkami tego genu.

Tak często stosowany przez wiele małżeństw stosunek przerywany prowadzi w wielu przypadkach do nerwic i oziębłości seksualnej. Ponadto „następuje on niemal z reguły przed osiągnięciem przez kobietę szczytowania i odprężenia, a więc pozostawia ją w tanie napięcia i podniecenia nieznajdującego naturalnego rozładowania” (E. Sujak,Życie jako zadanie, Warszawa 1989 s. 120).

Swoje apogeum szkodliwości dla zdrowia kobiety osiągnęła spirala, która, nie tylko zabija we wczesnej fazie zapłodnioną komórkę jajową (ludzki zarodek), ale także powoduje stany zapalne macicy, które mogą rozszerzyć się na jajowody i jajniki, a także jest przyczyną częstych ciąż pozamacicznych.

Jednym z argumentów zwolenników antykoncepcji jest fakt, że wszelkie leki również mają swoje działania uboczne. Jednak lek jest koniecznym środkiem ratującym zdrowie i życie pacjenta, natomiast środek antykoncepcyjny ratuje przed chorobą zwaną „niechciane dziecko”. Dlatego taka argumentacja jest nieuzasadniona.

W przeciwieństwie do antykoncepcji naturalne metody regulacji poczęć nie powodują żadnych ubocznych skutków. Z punktu widzenia medycyny stanowią idealny i naturalny środek pomagający odpowiedzialnemu planowaniu rodziny.

Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,27) stworzył go jako mężczyznę i kobietę (por. Mt 19,14), aby mężczyzna nie był sam i miał odpowiednią dla siebie pomoc (por. Rdz 2,18). W ten właśnie sposób Ewa stała się żoną Adama (por Tb 8,6). Dopiero wtedy pobłogosławił im i rzekł: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1,28). Odmienność mężczyzny i kobiety stanowi swoistą komplementarność, wzajemnie uzupełniających się elementów jedności, jaką jest małżeństwo. Na podstawie tych analiz łatwo dojść do wniosku, iż małżeństwo nie jest zrządzeniem ślepych sił losu czy przypadku, lecz jego pierwszym autorem jest Bóg.

Mężczyzna i kobieta w sakramencie małżeństwa łączą się tak ściśle, że stają się jednym ciałem (por. Rdz 2,24). Gwarantem tej łączności jest ich wzajemna miłość bezinteresowna, ofiarna, wierna, pełna i wyłączna oraz płodna. Właśnie płodność stanowi integralną część małżeństwa. Przez nią wyraża się prawdziwy szacunek dla miłości, gdyż jest ona wyrazem nie tylko Bożej miłości, jaką Stwórca obdarza człowieka, ale także wolą współpracy w akcie stwórczym.

W akcie seksualnym małżonkowie obdarowują siebie miłością, której ten akt jest owocem i znakiem. Związek między miłością (jednością) a płodnością jest tak ścisły, że usunięcie jednego elementu, automatycznie pozbawia sensu drugi element tego daru. Taki akt staje się kłamstwem i sprowadza osobę ludzką do rangi przedmiotu.

W tym kontekście staje się czymś oczywistym, że akt seksualny pozbawiony płodności poprzez takie czy inne metody antykoncepcyjne stawia małżonków w roli „sędziów” zamysłu Bożego oraz poniża ludzką płciowość, samych małżonków i ich ludzką godność.

Akceptacja naturalnego rytmu płodności pociąga za sobą „akceptację dialogu, wzajemnego poszanowania, wspólnej odpowiedzialności, panowania nad sobą. Przyjęcie cyklu i dialogu oznacza następnie uznanie charakteru duchowego i cielesnego zarazem komunii małżeńskiej, jak również przeżywanie miłości osobowej w wierności, jakiej ona wymaga” (Jan Paweł II, Adhortacja „Familiaris comsortio”. O zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym, Watykan 1981, nr 32).

Styl życia zgodnego z rytmem płodności jest linią graniczną między dwoma diametralnie różnymi od siebie obszarami: przyjemności jako celu, a wprowadzeniem jej w głębszą relację miłosną; pomiędzy braniem a dawaniem i służeniem w postawie daru z siebie; między dominowaniem jednej ze stron a partnerstwem i równością. Najważniejszy jednak jest fakt, że wyznacza ona linię pomiędzy uznaniem siebie jako dzieło Boże z pełnym poddaniem się Jego prawu, a kierowaniem się naturalizmem, co sprawia, że człowiek czuje się w pełni niezależny.

Naturalne metody regulacji poczęć uczą małżonków ofiary, która jest pewnym znakiem miłości, a także przysposabia do panowania nad sobą. Zaś ich odrzucenie pociąga za sobą wiele skutków w dziedzinie duchowej i psychicznej. Szukanie tylko przyjemności powoduje powolny proces wycofania się z życie towarzyskiego, a nawet rodzinnego. Antykoncepcja sprzyja instrumentalnemu traktowaniu współmałżonka, oddziela sferę przeżyć seksualnych od całości więzi emocjonalnej i osobowej.

Ostatnie wskaźniki rozwodów wśród małżeństw stosujących antykoncepcję na Zachodzie wynoszą 50%, natomiast u par stosujących naturalne metody odsetek rozwodów waha się w granicach 2-5%. Austriacki lekarz, prof. J. Rötzer, po przeprowadzonych obserwacjach kilku tysięcy par ustalił ten odsetek na 1,7%.

Wszelkie wytwory ludzkiej kultury dokonywały się w trudzie i poświęceniu ich twórców. Dziś, gdy spoglądamy na spuściznę starożytności czy średniowiecza nie zdajemy sobie sprawy, że ludzie tamtych epok, podobnie jak człowiek XXI w., musieli pokonywać sceptycyzm czy wręcz wrogość sobie współczesnych, a jednak ich trud i wola stawania w prawdzie przetrwała wieki. Współczesny świat dąży do osiągania swoich celów na drodze łatwej i przyjemnej, dlatego też mentalność antykoncepcyjna zatacza coraz szersze kręgi tworząc anty-kulturę hedonistyczną. Uzdrowienie tej sytuacji wymaga ofiary i poświęcenia ze strony setek par małżeńskich, by pokazać wszystkim sceptykom, że życie zgodne z naturą biologiczną organizmu kobiety jest możliwe i daje radość obojgu małżonkom we współżyciu seksualnym.

Dla wielu ludzi, których nie przekonuje zawarta powyżej argumentacja przemawiająca za metodami naturalnej regulacji poczęć, może okazać się bardzo ważną racją porównanie skuteczności obu metod..

 

Skuteczność metod regulacji poczęć

(Liczba nie planowanych ciąż na 100 kobiet rocznie)

Metoda

Liczba ciąż

Stosunek przerywany

10-38

Igrygacja pochwy

21-36

Krążek gumowy z maścią

4-36

Maść albo tylko galaretka

7-42

Prezerwatywa

4-19

Kalendarz

6-14

Środki wewnątrzmaciczne

3-5

Mierzenie temperatury

0,5-1,3

Metoda objawowo-termiczna

do 0,7

Pigułka

0,7-1

 

Z przedstawionej powyżej tabeli widać w sposób jednoznaczny, iż naturalne metody regulacji poczęć swą skutecznością dorównują pigułką hormonalnym.

Dla poszerzenia obrazu całości zagadnienia podajemy jeszcze inne badania skuteczności poszczególnych metod:

* stosunki przerywane – bardzo niska skuteczność (2-20%), ponieważ u większości mężczyzn pojawia się w tej fazie płyn przedejakulacyjny, w którym są obecne plemniki mogące doprowadzić do zapłodnienia.

* hipertermia mosznowa – uchodzi za metodę niepewną

* środki hormonalne – jak dotąd nie uzyskano zadowalających wyników

Wskaźnik Perl’a (ilość nieplanowanych poczęć na 100 par w ciągu roku) dla metod naturalnych wynosi poniżej 1. Porównywalne wyniki mają pigułki hormonalne, zaś pozostałe środki antykoncepcyjne rzędu 3-7. Dla metody objawowo-termicznej wskaźnik ten wynosi 0,2.

Aby mówić o skuteczności jakiejkolwiek metody antykoncepcyjnej, musi ona spełniać następujące kryteria: 100% bezpieczeństwa, bez ubocznych skutków; 100% skuteczności; wolna od dodatkowych czynności przed aktem seksualnym; odwracalna; bezbolesna i prosta procedura, której się nie zapomina; prosty sposób rezygnacji ze stosowania metody; przystępna cena i łatwość dystrybucji, możliwość stosowania bez konsultacji medycznej;; możliwośc stosowania i kontrolowania przez kobietę. Spośród wszystkich znanych metod najbliższe temu ideałowi są naturalne metody.

Pod względem skuteczności również okazuje się, że naturalne metody są idealnym rozwiązaniem dla par małżeńskich, które nie planują potomstwa. Dlatego warto już od lat młodzieńczych podjąć się trudu nauczenia się owej metody.

Wiele małżeństw usprawiedliwia sięganie po środki antykoncepcyjne trudnościami, jakie napotykają w stosowaniu naturalnych metod regulacji płodności. Oto niektóre przykłady i próba odpowiedzenia na postawione kwestie.

 

Trudności w stosowaniu metod naturalnych

Trudności

Sposoby rozwiązania

Brak wiedzy (myślenie statystyczne, mit nieregularnych cykli, mit podwójnej owulacji)

Istnieje wiele publikacji na ten temat, a przede wszystkim kursy, które dają tę wiedzę.

Bariera ze strony lekarzy.

Oczywiście istnieje takie przekonanie, jednakże są lekarze, którzy uznają metody naturalne, jako najbardziej skuteczne i etyczne.

Brak wychowania i samowychowania (mężczyzn, kobiet).

Prawdziwa miłość kieruje się dobrem drugiej osoby, a tym samym jest ofiarna, zdolna do wyrzeczeń, jakich wymaga okres wstrzemięźliwości.

Źle pojęta wolność seksualna (mit orgazmu, biologizacja, mit spontaniczności).

Wolności nie można sprowadzić do formy absolutnej w oderwaniu od prawdy i dobra. Wolność jest darem i ciężarem, obrazem i podobieństwem do Boga.

Brak motywacji (brak refleksyjności).

Motywacją dla człowieka wierzącego powinna być sumienie, a także troska o zdrowie oraz zachowanie nienaruszonych relacji, których podstawą winna być miłość, a nie popęd seksualny.

Trudne.

Każda rzecz na początku wydaje się trudna. W Indiach Matka Teresa uczyła proste wieśniaczki tej metody.

Nikt tego nie stosuje.

Wiele małżeństw stosuje tę metodę na całym

świecie.

Trudność w powstrzymaniu się od współżycia w okresie płodnym.

Stosowanie tej metody od początku usposabia kobietę do opanowania narastającego w tym okresie popędu seksualnego. Okres wstrzemięźliwości wymaga od małżonków innych form okazywania sobie czułości, jako znaku bliskości i miłości.

 

Z powyższego zestawienia wynika, iż rzekome trudności są mitami, jakie krążą w społeczeństwie, zaś w wielu przypadkach w grę wchodzi jedynie ignorancja i niechęć do podjęcie jakiegokolwiek wysiłku, by zapoznać się z techniką naturalnego planowania poczęć.

Dokonane analizy na polu współczesnej medycyny, stanu wiedzy teologicznej i filozoficznej pokazują, iż naturalne metody regulacji poczęć są jak najbardziej wskazane dla człowieka każdej epoki, niezależnie od jego światopoglądu i poziomu intelektualnego. Ich skuteczność dorównuje środkom chemicznym, których szkodliwość jest niepodważalna. Także obiegowe opinie wielu par małżeńskich na temat trudności związanych ze stosowaniem metod naturalnych okazują się łatwe do obalenia.

Dlatego jeszcze raz warto podkreślić, iż naturalne metody regulacji poczęć są nie tylko zgodne z nauczanie Kościoła, ale także ze zdroworozsądkowymi zasadami troski o zdrowie zarówno dziecka jak i siebie samego.

Wartością tychże metod jest nie tylko łatwość (nie wymagają konsultacji medycznej) stosowania, ale maja także dobroczynny wpływ na pogłębianie wzajemnej miłości, dialogu i ofiarności małżonków. Ich wzajemne relacje stają się służbą, która prowadzi do zrozumienia i szczerej przyjaźni.

Jerzy Szyran OFMConv

Czytanie na dziś Poznaj, do czego powołuje Cię Bóg

Poniedziałek II Tygodnia Wielkiego Postu (Dn 9, 4b-10) O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w [...]

Czytaj dalej